„Naród żyje prawdą o sobie,
ma prawo o prawdzie o sobie,
i tę prawdę ma prawo zdobywać”
(św. Jan Paweł II)
Minęło już sporo czasu, bo prawie 83 lata, o zbrodniach tych, chce zapomnieć cały świat. Od krwawej niedzieli – zbrodni ukraińskiej, gdy mordowano: dzieci, kobiety oraz starców. Rozpruwano nawet ciężarne polskie kobiety, porąbanych, jeszcze żywych, do studzien wrzucano, a maleńkie dzieci nabijano na sztachety, przybijano do drzwi i drutem kolczastym wiązano o przydrożne drzewa i płoty. Mordowano niewinnych ludzi: widłami i siekierami, poświęconymi przez popów, Cerkwi prawosławnej na Ukrainie, tylko dlatego, że byli Polakami. Pierwszy prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk stwierdził wtedy, czyli po uzyskaniu niepodległości od Rosji, że banderowcy wymordowali ponad pół mln. Polaków podczas rzezi wołyńskiej.