75 rocznica trzeciej obrony Birczy przed bandami UPA

,,Naród, który nie pamięta o swojej historii i o swoich bohaterach, oraz nie strzeże swojej wolności, nie zasługuje na żadną przyszłość.”

6. stycznia w Elblągu o godzinie 15 odbyła się niewielka, skromna uroczystość, upamiętniająca przypadającą dziś 75 rocznicę trzeciego, największego, zbrodniczego ataku band OUN – UPA na Birczę. Dzisiejsza uroczystość zgromadziła na Rondzie Obrońców Birczy cztery osoby, które zapaliły na nim znicze ku czci bohaterskich żołnierzy Wojska Polskiego, milicjantów i członków lokalnej birczańskiej samoobrony, którzy z najwyższym poświęceniem własnego życia ocalili tego dnia, nie tylko prawie dwa tysiące mieszkańców Birczy i uciekinierów z pobliskich miejscowości, którzy znaleźli w niej swoje ocalenie przed straszliwą śmiercią z rąk banderowskich rizunów, ale także przed oderwaniem wszystkich ziem Podkarpacia od Rzeczpospolitej Polskiej i przyłączeniem ich do sowieckiej Ukrainy. Dlatego też przypominanie o znaczeniu obrony tych podkarpackich Termopili dla Naszej Ojczyzny i Narodu ma bardzo wielkie znaczenie, którego nie można nigdy wymazać z naszej pamięci… – więcej w blogu kresywekrwi.blogspot.com

Pokaż więcej »

Banderowcy przelali czarę zła, nienawiści i krwi w kolonii Aleksandrówka

Nazywam się Teresa Radziszewska z d. Adamowicz. Urodziłam się w roku 1934 i mieszkałam na kolonii Aleksandrówka, gm. Kupiczów, powiat Kowel na Wołyniu. Mój tatuś miał na imię Teofil Adamowicz, jego rodzice to Michał Adamowicz i Tekla z d. Bondyra. Moja mamusia miała na imię Bronisława i była z d. Kupiec. Moi oboje rodzice wywodzili się z Ziemi Zamojskiej ze wsi Białowola, tylko ok 6 km od Zamościa. Tam mieszkał mój dziadek Michał Adamowicz i tam też przyszedł na świat Teofil. Po I wojnie światowej dziadek Michał sprzedał gospodarstwo rolne i wyjechał na Wołyń, kupując tam tańszą ziemię, by polepszyć byt swoim czworga dzieciom. Na tamten czas było to dość opłacalne, gdyż kupił jej cztery razy więcej za sprzedaną tutaj w Białowoli. Ziemia była żyzna, czarnoziem, piękne okolice, lecz zamiast gospodarstw pięknie widniejących na planie, zastali tam okopy, bunkry i leje po bombach. Zatem początki były i takie, że przyszło im mieszkać w szałasach, a przy tym równali teren, budowali domy, urządzając wszystko od podstaw.

Kolonia Aleksandrówka składała się z 24 rodzin osadników polskich oraz z trzech rodzin ukraińskich. A byli to Kyc Paweł z żoną i dwojgiem dzieci: Michał i Olga, Korzeń Mikołaj z żoną, dwoma córkami i synem oraz Lewczuk z żoną i córką, oni wszyscy również byli osadnikami, przywędrowali zaś tutaj, gdzieś z Biłgorajskiego. Kolonia nasza położona była jakieś 500 m od rzeki Stochód, płynącej wąskim korytem wśród olchowych lasów, zielonych łąk i żyznych pól… – pełny tekst artykułu Sławomira Tomasza Rocha – link

Pokaż więcej »

Ambasador Izraela potępił gloryfikację Bandery na Ukrainie. Ambasador RP milczy

Ambasador Izraela w Kijowie Joel Lion potępił gloryfikację nazistowskich kolaborantów na Ukrainie nawiązując do marszu ku czci Stepana Bandery, jaki tradycyjnie 1 stycznia przeszedł ulicami ukraińskiej stolicy. Podobnego gestu nie zrobił ambasador RP na Ukrainie, który rok temu wspólnie w Joelem Lionem potępiał celebrowanie podobnych postaci.

Joel Lion potępił gloryfikację kolaborantów we wpisie zamieszczonym 2 stycznia na Twitterze. „Zdecydowanie potępiamy jakąkolwiek gloryfikację kolaborujących z reżimem nazistowskim. Czas, aby Ukraina pogodziła się ze swoją przeszłością” – napisał dyplomata zamieszczając link do artykułu prasowego o marszu około tysiąca neobanderowców, który przeszedł ulicami Kijowa 1 stycznia br., w rocznicę urodzin Stepana Bandery… – więcej w portalu kresy.pl

Pokaż więcej »

SKANDAL! Wójt gminy na Dolnym Śląsku publikuje wpis z banderowskim hasłem i hajlującą dziewczynką

W latach 1939-1947 około 200 tysięcy Polaków mieszkających na Wołyniu, Zamojszczyźnie, Lubelszczyźnie, w Małopolsce Wschodniej padło ofiarą ukraińskich ludobójców, którzy dziś są gloryfikowani za naszą wschodnią granicą. Ukraińscy ludobójcy pozdrawiali się okrzykiem: „Sława Ukrainii. Herojam sława”, tzn. „Chwała Ukrainie. Chwała bohaterom”. Życzenia bożonarodzeniowe okraszone takim hasłem, na Facebook’u opublikował Dariusz Pawliszczy, wójt gminy Gromadka na Dolnym Śląsku. Co więcej wpis opatrzył zdjęciem hajlującej dziewczynki w ukraińskim stroju. Sprawa została nagłośniona przez radnego miasta Jelenia Góra Mariusza Gierusa. Organizacje rzekomo walczące z propagowaniem ideologii totalitarnych nabrały wody w usta… – więcej w portalu wprawo.pl

Pokaż więcej »

Stop Akcji – Płomień Braterstwa

Link do petycji – kliknij!

Adresaci petycji: Minister Krzysztof Kamiński PAP ZHP

Żądamy zakazu organizowania w Polsce akcji z udziałem banderowskich organizacji, które czczą oprawców narodu polskiego!!! Ukraińska banderowska organizacja skautowa „Płast”. To właśnie partnerzy Związku Harcerstwa Polskiego w tzw. akcji „płomień braterstwa”!!!!. Akcja propagandowa, która zamierza zwrócić uwagę na nic nie znaczący epizod w postaci udziału petlurowców w wojnie polsko-bolszewickiej. Swoimi działaniami, organizatorzy tej akcji pragną zrzucić z siebie ciężar ludobójstwa na narodzie polskim i przedstawić siebie jako tych, dzięki którym wygraliśmy Bitwę i powinniśmy być im za to wdzięczni. Płastuni są mocno zaangażowani na Ukrainie w upamiętnienie ukraińskich ludobójców min Romana Szuchewycza, jednostki ukraińskich kolaborantów SS Galizien!!! Występują często pod „flagą” czerwono-czarną odnosząca się do banderowskiej ideologii. Poniżej artykuł opisujący działania ukraińskich skautów:

https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainscy-skauci-pamietaja-szuchewycza/.

Proszę sobie przeczytać artykuł o udziale Ukraińców w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku:

https://kresy.pl/kresopedia/udzial-ukraincow-wojnie-polsko-bolszewickiej-1920-r/.

Troszkę historii : „W roku 1928 Płast został zakazany na Wołyniu, a dwa lata później (w okresie tzw. pacyfikacji 1930 roku) w Galicji. Od tego czasu skauci ukraińscy zmuszeni byli do prowadzenia działalności nielegalnej, co tym bardziej zbliżało w latach 30. XX w. działaczy Płastu do powstałej właśnie OUN. Młodzieży ukraińskiej zainteresowanej skautingiem proponowano wstępowanie do Związku Harcerstwa Polskiego z prawem do posługiwania się w drużynach własnym językiem narodowym, jednak skauci ukraińscy z niechęcią odnieśli się do tej inicjatywy i w przeważającej większości pozostali w „Płaście” działającym od tej pory jako nielegalna organizacja. Organizacja skautingu ukraińskiego mogła w konsekwencji działać legalnie w latach 30. XX wieku jedynie na należącej

Pokaż więcej »