9 kwietnia 2018

Z 9 na 10 kwietnia 1944 r. ( z Wielkanocy na Poniedziałek Wielkanocny) we wsi Hanaczów pow. Przemyślany upowcy zabili 66 Polaków, z czego 26 w Hanaczowie, a pozostałych w przysiółkach. Bagnetami zakłuli matkę z 5 dzieci od roku do 7 lat a ojca ciężko poranili (Motyka…, s. 387; Ukraińska…). „Około godz,1,30 patrole prowadzące podsłuch na krańcach wsi zauważyły, że do wsi zbliżają się ogromne grupy banderowców. „Głóg ” po otrzymaniu tego meldunku natychmiast zarządził alarm i z częścią oddziału zapasowego wyruszył na linię obrony. Kpt. „Julian” pomimo wysokiej gorączki wstał z łóżka. Por. „Darling” adiutant kpt. „Boska” na bieżąco

Pokaż więcej »

9 kwietnia 2018

9 kwietnia 1944 r. we wsi Tomaszowce pow. Kałusz sotnia UPA “Hajdamaki” oraz chłopi ukraińscy z tej wsi oraz okolicznych w sile 2 – 3 tysięcy napastników spalili 470 gospodarstw polskich, szkołę i kościół oraz zamordowali 107 Polaków, w większości kobiety i dzieci.  “Moi rodzice: ojciec Antoni i mama Rozalia Krasuccy oraz Waleria Stefanko z d. Krasucka, bratanica mego ojca, zostali zamordowani na terenie swoich zabudowań, na gnojniku. Umierali w straszliwych męczarniach, za życia obcięto im kończyny nóg i rąk, piersi i genitalia, duszono ich i bito tępymi narzędziami. /…/ Kilka godzin konali w męczarniach, po śmierci zakopani pod

Pokaż więcej »

9 kwietnia 2018

9 kwietnia 1943 r. w miasteczku Boremel pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 10 Polaków. „Doktor Wadiusz Kiesz, legenda starachowickiej służby zdrowia, wychowawca wielu pokoleń lekarzy, wojnę spędził w rodzinnym miasteczku Boremlu na Wołyniu. /…/ Od 1943 roku zaczęły się mordy na Polakach. Coraz częściej płonęły wsie. – Widziałem rzeczy straszne. 5-6 letnie dzieci wbite na sztachety w płocie, płynące rzeką Styr ludzkie zwłoki. Raz wyciągnęliśmy z kolegami w Łucku „tratwę” z trzech kobiet związanych drutem kolczastym z rozpłatanymi brzuchami, obciętymi piersiami bez oczu. Przynajmniej ich ciała zostały pochowane w Łucku – mówi doktor Kiesz. W Boremlu po wywózkach na Sybir i

Pokaż więcej »

6 kwietnia 2018

W nocy z 6 na 7 kwietnia 1944 r. We wsi Moosberg pow. Jaworów wymordowali ponad 30 rodzin polskich liczących około 160 osób oraz uprowadzili 25 osób, po których ślad zaginął. Natomiast 21 kwietnia ich ofiarą padło jeszcze 20 osób – łącznie 205 Polaków (Siekierka…, s. 347 – 348; lwowskie). “6 kwietnia 1944 roku, w Wielki Czwartek, poszedłem spać do swojej kryjówki na strychu, a żona z dziećmi i młodszymi siostrami pozostała w mieszkaniu. Od dłuższego czasu do mojego domu przychodził dość często policjant ukraiński z miejscowego posterunku. Wizyty miały charakter towarzyski, a nawet przyjacielski. Polubiłem go, uwierzyłem w jego

Pokaż więcej »