Stop Akcji – Płomień Braterstwa

Link do petycji – kliknij!

Adresaci petycji: Minister Krzysztof Kamiński PAP ZHP

Żądamy zakazu organizowania w Polsce akcji z udziałem banderowskich organizacji, które czczą oprawców narodu polskiego!!! Ukraińska banderowska organizacja skautowa „Płast”. To właśnie partnerzy Związku Harcerstwa Polskiego w tzw. akcji „płomień braterstwa”!!!!. Akcja propagandowa, która zamierza zwrócić uwagę na nic nie znaczący epizod w postaci udziału petlurowców w wojnie polsko-bolszewickiej. Swoimi działaniami, organizatorzy tej akcji pragną zrzucić z siebie ciężar ludobójstwa na narodzie polskim i przedstawić siebie jako tych, dzięki którym wygraliśmy Bitwę i powinniśmy być im za to wdzięczni. Płastuni są mocno zaangażowani na Ukrainie w upamiętnienie ukraińskich ludobójców min Romana Szuchewycza, jednostki ukraińskich kolaborantów SS Galizien!!! Występują często pod „flagą” czerwono-czarną odnosząca się do banderowskiej ideologii. Poniżej artykuł opisujący działania ukraińskich skautów:

https://kresy.pl/wydarzenia/ukrainscy-skauci-pamietaja-szuchewycza/.

Proszę sobie przeczytać artykuł o udziale Ukraińców w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku:

https://kresy.pl/kresopedia/udzial-ukraincow-wojnie-polsko-bolszewickiej-1920-r/.

Troszkę historii : „W roku 1928 Płast został zakazany na Wołyniu, a dwa lata później (w okresie tzw. pacyfikacji 1930 roku) w Galicji. Od tego czasu skauci ukraińscy zmuszeni byli do prowadzenia działalności nielegalnej, co tym bardziej zbliżało w latach 30. XX w. działaczy Płastu do powstałej właśnie OUN. Młodzieży ukraińskiej zainteresowanej skautingiem proponowano wstępowanie do Związku Harcerstwa Polskiego z prawem do posługiwania się w drużynach własnym językiem narodowym, jednak skauci ukraińscy z niechęcią odnieśli się do tej inicjatywy i w przeważającej większości pozostali w „Płaście” działającym od tej pory jako nielegalna organizacja. Organizacja skautingu ukraińskiego mogła w konsekwencji działać legalnie w latach 30. XX wieku jedynie na należącej

Pokaż więcej »

Ewa Siemaszko o Ukrainie: czy państwo czczące ludobójców nie stanowi zagrożenia dla sąsiadów?

Ukraina konsekwentnie uniemożliwia doprowadzenie do godnego pochówku i upamiętnienia ofiar ludobójstwa OUN-UPA na swoim terytorium, a jednocześnie dąży do instalowania na terenie Polski pomników sprawców tego ludobójstwa – zauważa w weekendowym wydaniu „Naszego Dziennika” Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni ukraińskich nacjonalistów. „Ewentualne ustępstwa ze strony Polski wobec żądań Ukrainy nie zmienią negatywnego stanowiska wobec polskich oczekiwań – będą odczytane jako słabość, spowodują następne żądania i niedotrzymywanie obietnic. W tej sytuacji można stawiać pytania: czy państwo, które buduje i pielęgnuje kult ludobójców, nie stanowi zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa sąsiadów, zwłaszcza Polaków” – czytamy w jej artykule.

W wydaniu „Naszego Dziennika” z 2-3 stycznia br. znalazł się artykuł „Pytania o Ukrainę”, w którym Ewa Siemaszko wyciąga wnioski z impasu, do jakiego doszło w kwestii dążeń do zniesienia blokady prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych specjalistów polskiego IPN na terytorium Ukrainy… – więcej w portalu kresy.pl

Pokaż więcej »

Przemyśl: Związek Ukraińców i związane z nim środowiska wbrew zakazowi IPN chcą upamiętnić ukraińską działaczkę komunistyczną

W Przemyślu środowiska związane z lokalnym oddziałem Związku Ukraińców w Polsce próbują przeforsować, wbrew stanowisku IPN, upamiętnienie Ołeny Kulczyckiej – ukraińskiej działaczki komunistycznej, internowanej za antypolską działalność. „Obok polskiej patriotki i znanej działaczki żydowskiej próbuje się upamiętnić działaczkę Komunistycznej Partii Ukrainy, która jeszcze wcześniej działała przeciwko państwu polskiemu” – mówi Kresom.pl prof. Andrzej Zapałowski.

Przemyski oddział Związku Ukraińców w Polsce wraz ze związanymi z nim środowiskami zorganizowali inicjatywę „Centrum światów jest tutaj” , której elementem jest umieszczenie na kamienicy przy ratuszu w Przemyślu tablicy upamiętniającej trzy kobiety. To, zgodnie z założeniem, ważne dla historii miasta przedstawicielki trzech różnych narodowości: polskiej, żydowskiej i ukraińskiej. Wybrano Wincentę Tarnawską, zasłużoną Polkę, która była szefową kobiecych oddziałów wspomagających obronę Przemyśla w 1918 roku, a także Helenę Deutsch, z domu Rosenbach, psychoanalityczkę, uczennicę i współpracowniczkę Zygmunta Freuda, pochodzącą ze zasymilowanej rodziny żydowskiej… – więcej w portalu kresy.pl

Pokaż więcej »

Skandaliczne słowa Wiatrowycza o Banderze: „Jednoznaczni nie zostają bohaterami”

Wczoraj minęła kolejna rocznica urodzin Stepana Bandery spiritus movens ludobójczych mordów w trakcie II wojny światowej na Polakach, Żydach, Rosjanach, Czechach, Ormianach, Słowakach, Węgrach, Białorusinach, jak i na Ukraińacach, którzy nie chcieli brać udziału w bestialskich mordach lub ukrywali przez mordami przedstawicieli innych nacji.
Jak co roku na terenie Ukrainy Zachodniej, jak i w wielu miejscowościach Centralnej Ukrainy, odbyły się uroczystości upamiętniające tego pronazistowskiego ukraińskiego polityka. W uroczystościach oprócz polityków, celebrytów i przedstawicieli świata nauki, wzięło udział również grekokatolickie duchowieństwo, co samo w sobie jest rzeczą skandaliczną… – więcej w portalu prawy.pl

Pokaż więcej »

„Czyja Ukraina? Bandery!” – w Kijowie i innych miastach Ukrainy uczczono rocznicę urodzin Bandery

Pomimo obostrzeń epidemicznych ulicami Kijowa z okazji rocznicy urodzin Stepana Bandery przeszedł marsz z pochodniami, organizowany przez środowiska ukraińskich nacjonalistów. Uroczystości z udziałem przedstawicieli władz odbyły się m.in. we Lwowie.

1 piątek 1 stycznia 2021 roku w centrum Kijowa odbył się doroczny marsz na cześć lidera Organizacji Ukraiński Nacjonalistów (OUN), Stepana Bandery. Tego dnia przypadła 112. rocznica jego urodzin. „Tradycyjny” marsz z pochodniami został zorganizowany przez środowiska neobanderowskie, m.in. przez Prawy Sektor.

Wydarzenie odbyło się mimo reżimu kwarantanny na Ukrainie. Ukraińska policja nie przerwała marszu, ograniczając się do wezwania organizatorów i uczestników, by przestrzegali obostrzeń sanitarnych i nie naruszali porządku publicznego. Marsz był ochraniany przez policjantów i Gwardię Narodową. Wcześniej teren został sprawdzony przez techników i specjalistów pod kątem obecności podejrzanych przedmiotów… – więcej na kresy.pl

Pokaż więcej »

Napastnicy mordowali i podpalali zabudowania. Pomagała im ukraińska ludność cywilna

75 lat temu, w nocy z 5 na 6 lutego 1945 r., oddział UPA wymordował 135 polskich mieszkańców wsi Barysz pod Tarnopolem. Upowcom pomagała ukraińska ludność cywilna, która rabowała dobytek ofiar. Łącznie w czasie II wojny światowej w Baryszu z rąk ukraińskich życie straciło ok. 200 Polaków.
Leżąca dziś na granicach Ukrainy miejscowość Barysz w czasach II RP była jednym z miast województwa tarnopolskiego, które tuż przed wybuchem II wojny światowej liczyło ok. 7 tys. mieszkańców, w tym ponad 4 tys. Polaków zamieszkujących osiedle Mazury. Resztę stanowili Ukraińcy oraz Żydzi.

Wraz z początkiem okupacji niemieckiej rozpoczęły się szykany polskiej ludności ze strony ukraińskich nacjonalistów i policji. W latach 1942-1944, gdy w pobliskich lasach stacjonowało wojsko niemieckie, działalność band ukraińskich ograniczała się głównie do pojedynczych mordów, których ofiara padło kilkudziesięciu Polaków… – więcej na portalu prawy.pl

Pokaż więcej »

Zarąbali siekierami, a ciała wrzucili do studni

W czasach II RP wieś Hleszczawa znajdowała się w powiecie trembowelskim województwa tarnopolskiego. W 1939 r. liczyła ponad 2 tys. mieszkańców, w większości Ukraińców, oraz ok. 600 Polaków i 70 Żydów. Do sołectwa należała wieś Stadnica, zamieszkiwana przez 20 rodzin polskich i 8 polsko-ukraińskich, w sumie 140 osób.

W czasie okupacji niemieckiej w Hleszczawie znajdował się lokalny ośrodek OUN wspomagany przez policjantów z miejscowego posterunku kolaborującej z okupantem Ukraińskiej Policji Pomocniczej.

W połowie marca 1944 r. oddział UPA dokonał ataku na plebanię w Hleszczawie i kilka sąsiednich polskich zagród, w którego wyniku zginęło 15 osób. Podczas kolejnej napaści w październiku tego samego roku zabito 24 Polaków… – więcej w portalu prawy.pl

Pokaż więcej »

Ukraińscy lancknechci w służbie III Rzeszy

Na początku drugiej wojny światowej, po kilku wiekach przerwy, odnowiono w III Rzeszy lancknechtowskie tradycje wojsk zaciężnych. Kolaboranckie oddziały zbrojne ukraińskich nacjonalistów, które powołano do walki najpierw z Polską, takie jak Ukraiński Legion Samoobrony, biorący u boku wojsk niemieckich udział w agresji na Polskę 1 września 1939 roku, bataliony Nachtigall i Rolland, przemianowany później na kureń imienia Konowalca, przestały być jednostkami ukraińskimi, stając się de facto formacjami autentycznych ukraińskich lancknechtów w służbie niemieckiego pangermanizmu w wydaniu hitlerowskim… – więcej w portalu bibula.com

Pokaż więcej »