Żyli na tym obszarze od wielu pokoleń, a w niektórych rejonach od kilkuset lat.

19.07.2026
Już po 11 lipca możemy wrócić do propagowanej przez nacjonalistów ukraińskich i ich polskojęzycznych przedstawicieli „definicji faktów historycznych”.

Terenem, na którym dokonane zostało LUDOBÓJSTWO przez współmieszkańców i współobywateli – Ukraińców z OUN UPA – były 4 województwa, tj. wołyńskie (zwane też krótko Wołyniem), lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie-objęte WSPÓLNĄ NAZWĄ Małopolski Wschodniej. Polacy żyli na tym obszarze od wielu pokoleń, a w niektórych rejonach od kilkuset lat –pisała Ewa Siemaszko w Biuletynie AK w 2009 roku.

„Galicja umarła z chwilą upadku Austro Węgier. Po odzyskaniu Rzeczypospolitej po 123 latach zaborów  latach 1918 – 1945 powrócono do nazewnictwa z czasów I RP, Małopolski Wschodniej (NIE GALICJI).

Na terenie WOŁYNIA i MALOPOLSKI WSCHODNIEJ ukraińcy dokonali LUDOBÓJSTWA (NIE RZEZI WOŁYŃSKIEJ) .

Definicja jest zgodna z Uchwałą  Sejmu RP z 2016 roku :

11 lipca jest Narodowym Dniem Pamięci Ofiar LUDOBÓJSTWA dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów ..NIE CZYSTKI ETNICZNEJ..

Nazwę „Zachodnia Ukraina” wydumał Józef Stalin dla propagandy, m.in. w związku z dokonaną agresją na II Rzeczypospolitą Polską 17 września 1939 roku, usprawiedliwiając ją przed opinią światową wyzwoleniem braci Ukraińców (dr Aleksander Korman).

Używał tej nazwy poseł Sejmu RP Włodzimierz Mokry.

Po Mokrym, Siwickim, Syczu, Czechu, Wnuku,Misiło, Olszańskim, Smoleńskim, Michniku, Osadczuku , Kwaśniewskim, Kuroniu, Tymie, Berdychowskiej, Motyce, Droździe,

mamy Pisulińskiego, Sierakowskiego, Gosiewską, Żurawskiego, Budzisza, Dudę itd. którzy używają nadal tych samych eufemizmów: „Zamiast ludobójstwo OUN-UPA – „ataki na polskie miejscowości”, „usuwanie Polaków z naszych ziem”, „działania przeciwko Polakom”, „wydarzenia wołyńskie”, „wydarzenia w Galicji Wschodniej”, „przepędzenie ludności polskiej”, „wojna domowa”, „krwawy konflikt, który rozgorzał” (bezosobowo, jak zjawisko pogodowe!), „wybuch powstania” (powstanie jest akcją zbrojną przeciw aktualnej władzy, czyli powinno być skierowane przeciwko Niemcom, a nie bezbronnej ludności), „uzyskać teren czysty etnicznie”, „banderowska akcja”, no i „antypolska akcja”, użyte 35 razy…argument jest oczywiście wskazaniem dla dra Grzegorza Motyki, żeby ten banderowski eufemizm zaszczepić w polskiej literaturze historycznej i podręcznikowej. (prof. dr hab. Józef Wysocki, Na Rubieży nr 14/2011).