W 1996 roku trzeba było w ostatniej chwili odwołać pierwszą pielgrzymkę do Przebraża, bodaj 650 Polaków z woj. wołyńskiego, w większości starych ludzi, którzy chcieli odwiedzić rodzinną miejscowość i cmentarz krewnych wymordowanych przez UPA. Uzgodnioną uroczystość znienacka, pod byle pretekstem, storpedowały władze w Łucku– wspomina towarzyszący Andrzejowi Przewoźnikowi dziennikarz.
Dzisiaj już nie Łuck ale Kijów zadecydował o „kształcie” rozmowy Tomasza Terlikowskiego w Radio RMF z wiceministrem MON, który wyjaśnia, iż Ukraina szuka wsparcia gdzie indziej, a nie u naturalnego sojusznika, którym jest Polska, dlatego że prezydent Nawrocki i uważa, że dobrze zdobywa się głosy na budowaniu nastrojów antyukraińskich. Czy ta wypowiedz nie zasługuje na odebranie stanowiska? Tomasz Terlikowski dodał, iż „Czarnek poszedł jeszcze dalej”.