10 kwietnia 2018

W nocy z 10 na 11 kwietnia 1944 r. w przysiółku Zady należącym do wsi Wołoszcza pow. Drohobycz bojówkarze OUN spalili wszystkie 52 gospodarstwa polskie, szkołę, urząd wiejski i zamordowali 35 Polaków oraz „nieznana liczba mężczyzn spaliła się w ogniu” (Motyka…, s. 387; Ukraińska…). Komański i Siekierka datują napad upowców i chłopów ukraińskich ze wsi okolicznych na 10/11 kwietnia podając liczbę 40 zamordowanych Polaków (we wsi Wołoszcza). Pod koniec kwietnia banderowcy uprowadzili dalszych 20 Polaków, którzy nie opuścili swoich domów – i wszyscy zaginęli bez wieści. „18-letnią Eugenię Badecką, piękną dziewczynę, córkę kierownika szkoły w Zadach spalono żywcem w jej

Pokaż więcej »

10 kwietnia 2018

W mieście Kuty pow. Kosów Huculski upowcy wymordowali ponad 200 Polaków i Ormian „Około 10 kwietnia 1944 r. do Kut wkroczył oddział żołnierzy sowieckich, który przez kilka dni stacjonował w mieście gwarantując bezpieczeństwo życia miejscowej ludności przed napadami band UPA. Po tygodniowym pobycie oddział ten nagle wyjechał z Kut na kilka dni zostawiając mieszkańców na łaskę band UPA. Okazało się później, że ten dowódca był Ukraińcem i dogadał się z banderowcami, dając im wolna rękę na kilka dni do rozprawienia się z Lachami. Przez trzy dni bojówki UPA bezkarnie mordowały Polaków i Ormian, mieszkańców Kut. Ograbiły i spaliły większość polskich

Pokaż więcej »

9 kwietnia 2018

Z 9 na 10 kwietnia 1944 r. ( z Wielkanocy na Poniedziałek Wielkanocny) we wsi Hanaczów pow. Przemyślany upowcy zabili 66 Polaków, z czego 26 w Hanaczowie, a pozostałych w przysiółkach. Bagnetami zakłuli matkę z 5 dzieci od roku do 7 lat a ojca ciężko poranili (Motyka…, s. 387; Ukraińska…). „Około godz,1,30 patrole prowadzące podsłuch na krańcach wsi zauważyły, że do wsi zbliżają się ogromne grupy banderowców. „Głóg ” po otrzymaniu tego meldunku natychmiast zarządził alarm i z częścią oddziału zapasowego wyruszył na linię obrony. Kpt. „Julian” pomimo wysokiej gorączki wstał z łóżka. Por. „Darling” adiutant kpt. „Boska” na bieżąco

Pokaż więcej »

9 kwietnia 2018

9 kwietnia 1944 r. we wsi Tomaszowce pow. Kałusz sotnia UPA “Hajdamaki” oraz chłopi ukraińscy z tej wsi oraz okolicznych w sile 2 – 3 tysięcy napastników spalili 470 gospodarstw polskich, szkołę i kościół oraz zamordowali 107 Polaków, w większości kobiety i dzieci.  “Moi rodzice: ojciec Antoni i mama Rozalia Krasuccy oraz Waleria Stefanko z d. Krasucka, bratanica mego ojca, zostali zamordowani na terenie swoich zabudowań, na gnojniku. Umierali w straszliwych męczarniach, za życia obcięto im kończyny nóg i rąk, piersi i genitalia, duszono ich i bito tępymi narzędziami. /…/ Kilka godzin konali w męczarniach, po śmierci zakopani pod

Pokaż więcej »

9 kwietnia 2018

9 kwietnia 1943 r. w miasteczku Boremel pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 10 Polaków. „Doktor Wadiusz Kiesz, legenda starachowickiej służby zdrowia, wychowawca wielu pokoleń lekarzy, wojnę spędził w rodzinnym miasteczku Boremlu na Wołyniu. /…/ Od 1943 roku zaczęły się mordy na Polakach. Coraz częściej płonęły wsie. – Widziałem rzeczy straszne. 5-6 letnie dzieci wbite na sztachety w płocie, płynące rzeką Styr ludzkie zwłoki. Raz wyciągnęliśmy z kolegami w Łucku „tratwę” z trzech kobiet związanych drutem kolczastym z rozpłatanymi brzuchami, obciętymi piersiami bez oczu. Przynajmniej ich ciała zostały pochowane w Łucku – mówi doktor Kiesz. W Boremlu po wywózkach na Sybir i

Pokaż więcej »