List otwarty do biskupów i duchowieństwa polskiego.
„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8, 32) Warszawa, 25.04.2023
11 lipca 2023 roku będziemy obchodzić 80. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Dla Polaków ten dzień był jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej. W tę niedzielę nastąpiła kulminacja zbrodni, której dokonały na ludności cywilnej Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej działające na tamtych terenach oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), dywizja SS Galizien oraz inne nieformalne ukraińskie grupy, składające się z miejscowej ludności. Przeprowadzono atak na blisko 100 polskich miejscowości na Wołyniu, często wykorzystując fakt gromadzenia się w niedzielę katolików w kościele. „W wyniku popełnionego w latach 1943–1945 ludobójstwa zamordowanych zostało ponad sto tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, głównie chłopów. Ich dokładna liczba do dziś nie jest znana, a wielu z nich wciąż nie doczekało się godnego pochówku i upamiętnienia” – przypomina uchwała Sejmu z 22 lipca 2016 roku, który ustanowił 11 lipca „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP”.
Niemiecka ludobójcza utopia miała się zacząć od Zamojszczyzny. Obszar planowanej niemieckiej kolonizacji miał w przybliżeniu kształt trójkąta, którego wierzchołki opierały się o Bug, Tomaszów Lubelski i Janów Lubelski. W sumie z Zamojszczyzny miało zniknąć ponad 350 tys. osób – głównie ze wsi – Jakub Ostromęcki w dodatku specjalnym Dorzeczy o Zamojszczyźnie w ogniu. W Zamościu, w obozie przejściowym, Polacy mieli być dzieleni na pięć kategorii. Ci o „nordyckich rysach twarzy” mieli być wysłani do Rzeszy i zgermanizowani. Zdrowi i silni, ale „rasowo niepewni” szli do pracy przymusowej bądź z powrotem na wieś, ale już w charakterze na poły feudalnych parobków i czynszowników pracujących na germańskich panów. Dwadzieścia jeden procent miało docelowo skończyć w krematoriach Auschwitz i Majdanka. Najstraszniejszy los czekał dzieci – planowano oddzielenie ich od rodziców, wysiedlania na Mazowsze, pod Warszawę i w głąb Rzeszy.