Problemy z pomnikiem nazistowskiego kolaboranta w Kanadzie

Pomnik OUN-UPA w naszej miejscowości? Wprowadźmy ustawowy obowiązek umieszczania przy takim pomniku informacji o popełnionych zbrodniach, o udziale członków OUN w Holokauście. Jeśli nie usunięcie, to może uzupełnienie o tablicę informacyjną, gdzie, kiedy i kogo mordowali ci bohaterowie? Propozycja z Edmonton, Kanada… – więcej na suozun.org

Pokaż więcej »

Gloryfikator OUN-UPA – złodziejem?

Wołodymyr Wiatrowycz (jego karykatura na ilustracji), gloryfikator OUN-UPA, został oskarżony o defraudację. Mieliśmy historię banderowskiego ludobójstwa zostawić w rękach historyków, to znaczy także kłamcy wołyńskiego Wiatrowycza. Rzekomy historyk ma zostać członkiem ukraińskiego parlamentu, o ile wytłumaczy, dlaczego za kanapki i przekąski zapłacił pół miliona hrywien państwowych pieniędzy firmie budowlanej zarejestrowanej na Cyprze…– więcej na suozun.org

Pokaż więcej »

Skandal! Antybanderowska aktywistka ścigana przez państwo polskie

Ilekroć wydaje mi się, że nic w sensie negatywnym nie jest wstanie mnie już zaskoczyć, to co pewien czas okazuje się, że kierunek w którym zmierza moje państwo mnie przeraża. Najnowszy przykład wyjątkowo mnie dotyka ponieważ dotyczy konkretnego człowieka, człowieka którego znam i którego społeczną działalność bardzo cenię. Tą osobą jest Katarzyna Sokołowska, odważna kobieta, która postanowiła kilka lat temu zaangażować się w kwestię upamiętniania pomordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej Polaków przez ukraińskich nacjonalistów. Katarzyna Sokołowska poświęca większość wolnego czasu jak i znaczne środki finansowe na realizację tego zamierzenia. Jest liderką i koordynatorką bardzo różnorodnych działań, których celem jest uczulanie Polaków na genocyd Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich oraz walkę z ukraińską polityką historyczną próbującą zakłamywać odpowiedzialność Ukraińców za tę zbrodnię oraz skalę tej zbrodni…– więcej na portalu prawy.pl

Pokaż więcej »

11. rocznica śmierci szlachetnego Ukraińca, Wiktora Poliszczuka

Wspominając Go, nie możemy jednocześnie zapomnieć, jak był lekceważony przez władze polskie, przez urzędników i funkcjonariuszy państwa polskiego, polskich dziennikarzy i tych polskich historyków, którzy usiłowali „podretuszować” wizerunek OUN-UPA w polskim społeczeństwie, wyolbrzymiając ich dokonania anty-komunistyczne i anty-nazistowskie, jednocześnie, przez szczególny dobór słów (eufemizmy) pomniejszali grozę i bestialstwo banderowskiego ludobójstwa oraz kompletnie „zapominali” o udziale członków OUN-UPA w Holokauście, o ich ukraińskich ofiarach.

Niedawno w mediach społecznościowych ukazały się informacje o tym, że policja polska i prokuratura polska podjęła zdecydowane działania przeciwko polskim obywatelom aktywnie sprzeciwiającym się gloryfikacji banderowskich morderców dzieci i kobiet. Na polecenie prokuratury odbierane są im telefony i komputery (laptopy). Bywa, że wartość skonfiskowanego sprzętu przekracza miesięczne dochody tak potraktowanych osób. Czas skonfiskowania wspomnianego wyżej sprzętu nie jest określony, więc może to trwać miesiące, może pół roku, a może rok? Nie wiadomo. Tak więc jeszcze przed rozpatrzeniem sprawy przed sądem przeciwników banderyzmu spotykają dotkliwe faktyczne sankcje. A przecież wiadomo, że są inne, mniej drastyczne metody zabezpieczenia potrzebnych prokuraturze dowodów. Można skopiować zawartość twardych dysków komputerów, a nie bezceremonialnie i brutalnie je odbierać ludziom nie potrafiącym zapomnieć o traumie ludobójstwa.

Docierające z mediów społecznościowych informacje sugerują, że powodem działań prokuratury jest tak zwana „mowa nienawiści”. Zadajmy sobie pytanie, kto doprowadził do zapomnienia w polskim społeczeństwie hasła świętej pamięci Wiktora Poliszczuka

„Nie ma zbrodniczych narodów, są zbrodnicze organizacje i ideologie”.

Jak to się stało, że w społeczeństwie polskim ponownie zaczęto utożsamiać OUN, ten wrzód na ciele narodu ukraińskiego, z całym narodem ukraińskim?

Niedawno dokonał się powrót do nazywania „nazistowskich

Pokaż więcej »