Zgoda na likwidację Ojczyzny

W porannej katechezie ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz nawiązując do Konstytucji 3 Maja przypomniał postać Rejtana, któremu poeta Lechoń poświęcił poemat.
Któż to był ów Rejtan, obecnie patron licznych szkół, zwłaszcza w Warszawie. Jeden z dwóch posłów ziemi mińskiej na kresach Rzeczypospolitej, którzy protestowali przeciw decyzji Sejmu wyrażającego zgodę na pierwszy, a potem na następne rozbiory Polski.
I od tamtej pory Rejtan stał się przykładem wierności Polsce pozostając człowiekiem honoru.

Szukałem jego grobu. Miał być pochowany w miejscowości Hruszówka w okolicach Baranowicz. Cztery godziny przedzierałem się przez chaszcze i zarośla tam, gdzie wskazywano mi, że była rezydencja jego rodziny. Dopiero dalej, pod lasem znalazłem zrujnowaną kaplicę z okresu międzywojennego z solidnej cegły. Ręce barbarzyńców nie zdołały jej całkowicie zniszczyć, wyrwano okna, drzwi, ze ścian pozrywano wiele tablic, na których pewnie były dane o naszym bohaterze, wyrzucono ołtarz. W środku zaś kaplicy półtorametrowy dół, prawdopodobnie po trumnie z doczesnymi szczątkami Rejtana.
Ważne by teraz przypomnieć Rejtana, któremu Lechoń po latach oddaje cześć i szacunek, bo gdy znaleźli się ludzie, którzy szli naprzeciw rozbiorcom, Rejtan krzyczał „Nie pozwalam” i tylko on miał rację.
Bo on, co myślą swoją szedł przed naród przodem,
I gdy wszystko przemocy gotuje owacje,
On woła: „Nie pozwalam!”. I to on ma rację.
W dole, w którym miała być trumna leżało padłe zwierzę. Coś strasznego. Na poszukiwanie grobu Rejtana udałem się po otrzymaniu listu od jednego z naszych rodaków, potomka rodu Rejtanów, który po II wojnie światowej nie mógł wrócić do Polski… – cały artykuł Bożeny Ratter

Pokaż więcej »

77. rocznica powstania zbrodniczej dywizji SS Galizien

28 kwietnia 2020 roku mija 77. rocznica powstania ukraińskiej 14 Dywizji Grenadierów SS – znanej także jako dywizja SS Galizien, której w Polsce zarzuca się przerażające zbrodnie wojenne. Po wybuchu II Wojny Światowej Ukraińcy widzieli w potężnej militarnie III Rzeszy niemieckiej głównego sojusznika i obrońcę oraz śmiertelnego wroga własnych wrogów czyli Polaków, Rosjan i Żydów. Ukraińska 14 Dywizja Grenadierów SS była formacją zbrojną formowaną i tworzoną od wiosny 1943 do wiosny 1944 roku przez dowództwo Waffen SS oraz głównie galicyjskich, szowinistycznych Ukraińców. Liczyła ona około 14 tysięcy ochotników. SS Galizien była formacją, której działalność jest przykładem beznadziejnej sytuacji Ukraińców, chcących wykorzystać wydarzenia światowego konfliktu do utworzenia własnego państwa. Składająca się z etnicznych Ukraińców jednostka ta walczyła także przeciwko swoim rodakom, wchodzącym w skład wielonarodowej Armii Czerwonej… – więcej na stronie owp.org.pl

Pokaż więcej »

Żydami rozczynimy a Lachami zamisimy!

Nazywam się Jadwiga Kapłon mam 71 lat, mieszkam w Zamościu, woj. Lubelskie. Urodziłam się 2 kwietnia 1932 r. w mieście Włodzimierz Wołyński na Wołyniu. Mój tatuś miał na imię Mikołaj Roch, a mamusia Aleksandra z d. Barszczewska. Rodzice taty to Stanisław Roch i Antonina z d. Brzezicka, a rodzice mamy to Emilian Barszczewski i Helena z d. Sudnik, była z pochodzenia Czeszką. Miałam troje rodzeństwa, ja byłam najstarsza, druga była Leokadia, a trzeci Mieczysław, było jeszcze dwoje dzieci, które niestety zmarły: Zygmunt lat 2 i Lucyna (Lusia) lat 3.
Nasza ulica Ostrowiecka przez długie lata nazywała się Ryławica, a nr domu 45. Potem dopiero ją oficjalnie przemianowano. Przed wybuchem II wojny światowej miałam wielu kolegów i koleżanek i Polaków i Ukraińców. Nie było między nami jakiś różnic, a tym bardziej jakichkolwiek nieporozumień. Bawiliśmy się zgodnie i radośnie, często bywałam w ukraińskich domach, w tym u naszych sąsiadów. Byłam tam traktowana dobrze i nie czułam żadnej wrogości do mnie jako Polki i do naszej rodziny Rochów. Moją najlepszą koleżanką była Polka z naszej ulicy Teresa Magieza. Dla Królestwa Niebieskiego narodziłam się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w naszym mieście Włodzimierzu Wołyńskim. Moim ojcem chrzestnym był Polak Stefan Kula, nasz sąsiad przez miedzę, który przeżył tę straszną wojnę i wraz z żoną Adelą osiedli w mieście Skarżysko-Kamienna. Mamą chrzestną była Ukrainka, prawosławnej wiary Sabina Szymańska, też nasza sąsiadka, mieszkała w tym samym domu… – całość wpisu Sławomira Tomasza Rocha

Pokaż więcej »