Taka przemiana w głowie człowieka nazwana w psychologii efektem Lucyfera.

08.08.2026

Jesteśmy zmęczeni zapewnieniem polityków, że będziemy pamiętać, że zrobimy wszystko- słowa ks. Tadeusza Isakowicza przytoczył Bartłomiej Ilewicz w rozmowie z dr Leonem Popkiem w 2021r., o ekshumacjach na Ukrainie. PIERWSZE EKSHUMACJE z udziałem dr Leona Popka odbyły się w sierpniu 1992 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w pow. lubomelskim na Wołyniu. Na przełomie lipca i sierpnia 2011 roku archeolodzy polscy i ukraińscy, wspierani przez licznych wolontariuszy z Ochotniczego Hufca Pracy, byłych mieszkańców i ich rodziny, dokonali ekshumacji szczątków nie mniej niż 317 Polaków zamordowanych przez OUN-UPA 30 sierpnia 1943 roku i zakopanych w pięciu mogiłach w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.

https://www.facebook.com/share/p/19FMuc5g3Z/

Mówmy o tym „historykom”, „ekspertom”, „dziennikarzom”  i innym,

wszelkim propagandystom,  którzy głoszą,iż NAGLE  POLACY

ZAINTERESOWALI SIĘ ZBRODNIĄ! mówią o niej! Mają czelność manifestować

pamięć o Ofiarach ludobójstwa, genocidium atrox  siekierników OUN UPA

i dopominają się o uszanowanie godności ofiar, tym wszystkim SZKODZĄC

TAK „PRZYJAŹNIE” odnoszącym się do Polski „GOŚCIOM” Z UKRAINY!

Prezydent Zelenski przebrał miarę i napluł nam w twarz swoją oficjalną

prowokacją, używając imienia UPA dla jednostki wojskowej,  a

hołubieni przez Polskę „goście”, którzy tego nie potępili, pokazali

swoje prawdziwe oblicze. Również nadinterpretacja polskojęzycznych

nacjonalistów ukraińskich w strukturach państwowych, samorządowych,

naukowych, medialnych. Ukazała się  ich niechęć do nas, a przecież

potępienie darwinistycznej, rasistowskiej i szowinistycznej ideologii

OUN, którą opętani (nie wszyscy ) Ukraińcy wbijali dzieci na widły,

zdjęłoby odium tego barbarzyńskiego ludobójstwa z całego narodu

ukraińskiego!

„Wstyd mi za postawy moich ziomków, którzy powinni być sumieniem

narodu ukraińskiego. Polaków usatysfakcjonować może jedynie

jednoznaczne, wyraźne potępienie przez władze Ukrainy OUN jako

organizacji, której formacje dopuściły się zbrodni ludobójstwa na

ludności  polskiej i ukraińskiej. Jedyną drogą wyjścia z obecnej

sytuacji jest potępienie OUN-UPA przez naczelne organy państwowe

Polski i Ukrainy. To była realizacja zbrodniczej ideologii, powstałej

w latach 1920-ych – pisał Wiktor Poliszczuk w 1998 roku do polityków

nazywając zbrodniczą ideologię integralnym nacjonalizmem ukraińskim,

jako odmianą faszyzmu.

„UPA nie była „siłą zbrojną jakiegoś państwa”, a tym bardziej

narodowo-wyzwoleńczą. Była bandą popełniającą zbrodnię z nienawiści do

innych nacji, celem było wyrżnięcie wszystkich Polaków i zrównanie z

ziemią śladu ich pobytu. Te watahy oszalałych od zapachu krwi BESTII,

w najlepszym dla nich przypadku wejdą tylko do kryminalistyki- pisał

ukraiński  historyk Jarosław Hałan (zamordowany przez banderowców w

1949).

MY PRACE PROWADZIMY zawsze po to, by odnaleźć ludzi, by odnaleźć doły

śmierci, by odnaleźć szczątki, by je zidentyfikować, by je godnie

pochować – mówił prof. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk z okazji 75.

rocznicy wymordowania mieszkańców Huty Pieniackiej. Ale strona

ukraińska mówi co innego : będziemy to robili bo Polacy zawyżają

liczby – my naukowcy zawyżamy liczbę ofiar!. Negują też obecność

Ukraińców w mordzie. Jeszcze do niedawna mogło się wydawać, że świat

idzie w jakimś uporządkowanym kierunku, przewidywalnym kierunku.

Tymczasem żyjemy w czasie, w którym wszystko co wydawało się stabilne

przestaje być stabilne. Nagle my Polacy staliśmy się celem ataków.

Nie jesteśmy ofiarami, nie jesteśmy państwem, które stanęło do walki

obronnej w 1939 roku i jak żadne inne społeczeństwo zaprotestowaliśmy

przeciw agresji, nienawiści, dyskryminacji, rasizmowi agresora. A

dzisiaj słyszymy, że odpowiadamy za holocaust.  Dzisiaj mówią to

przedstawiciele państwa izraelskiego, różnych środowisk i Niemiec,

które chętnie chcą dzielić się odpowiedzialnością za własne czyny.

Dziś od Ukraińców słyszymy, że to my wymyślamy ofiary. Jesteśmy

sprawcami jak możemy przeczytać na tej haniebnej tablicy, którą w

Hucie Pieniackiej ustawiono. (prof. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk).

Dzięki ofiarnej pracy specjalistów z wielu dziedzin nauki,

wolontariuszy, ludzi dobrej woli a przede wszystkim determinacji dr

hab. Krzysztofa Szwagrzyka i dr Leona Popka, trwa ekshumacja i badanie

szczątków bestialsko mordowanej elity II RP, wydobywanych z dołów

zasypanych wapnem, odchodami i śmieciami przez cynicznych oprawców.

Niestety, nie znamy wszystkich miejsc, studni, rzek, lasów, pól, w

których znajdują się szczątki 200 000 Polaków zamordowanych w polskich

domach na terenach należących obecnie do Ukrainy. Na terenach tych

zlikwidowano wszelkie ślady życia ofiar, wyrąbano ludzi, ich domy,

drzewa, studnie. I tak jak w przypadku ekshumacji na Łączce nie ma

przyzwolenia byłych oprawców i ich potomków na godne pochowanie ofiar

ludobójstwa. obdzierając ze skóry, że mieli z tego wielką radość i

przyjemność poza zwykłym rabunkiem ubrań, butów, mienia ofiar.

Jak to się stało, że kum, brat, ojciec mordował swoje rodziny? Że syn

szedł do domu siostry swojej matki, Polki, obcinał głowę jej mężowi,

synowi, kładł je na stole i kazał kobiecie na nie patrzeć, aż do

obłędu? Jak to się stało, że księża święcili noże i inne narzędzia

zbrodni? Najpierw mordowali, namawiali chłopów do mordowania a po II

wojnie uciekali za granicę, byli wielkimi bohaterami, w Kanadzie, w

Polsce również.  Nasuwa się pytanie kto i jak, z jakiego powodu mógł

się dopuścić tak potwornych zbrodni z piekła rodem? Na to pytanie nie

byłoby w stanie odpowiedzieć nawet konsylium złożone z lekarzy

psychiatrów. Te zbrodnie były owocem zbrodniczej ideologii, oprócz

1800 nacjonalistów było na Ukrainie kilka tysięcy komunistów, dodać

należy satanistyczną ideologię ukraińskiego narodowego socjalizmu

czyli nazizmu. Jak mogła dokonać się taka przemiana w głowie człowieka

nazwana w psychologii efektem Lucypera?

To temat referatu profesora Czesława Partacza wygłoszonego podczas

Konferencji zorganizowanej 10 lipca w Muzeum Niepodległości z okazji

72 rocznicy ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.