Jesteśmy zmęczeni zapewnieniem polityków, że będziemy pamiętać, że zrobimy wszystko- słowa ks. Tadeusza Isakowicza przytoczył Bartłomiej Ilewicz w rozmowie z dr Leonem Popkiem w 2021r., o ekshumacjach na Ukrainie. PIERWSZE EKSHUMACJE z udziałem dr Leona Popka odbyły się w sierpniu 1992 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w pow. lubomelskim na Wołyniu. Na przełomie lipca i sierpnia 2011 roku archeolodzy polscy i ukraińscy, wspierani przez licznych wolontariuszy z Ochotniczego Hufca Pracy, byłych mieszkańców i ich rodziny, dokonali ekshumacji szczątków nie mniej niż 317 Polaków zamordowanych przez OUN-UPA 30 sierpnia 1943 roku i zakopanych w pięciu mogiłach w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
https://www.facebook.com/
Mówmy o tym „historykom”, „ekspertom”, „dziennikarzom” i innym,
wszelkim propagandystom, którzy głoszą,iż NAGLE POLACY
ZAINTERESOWALI SIĘ ZBRODNIĄ! mówią o niej! Mają czelność manifestować
pamięć o Ofiarach ludobójstwa, genocidium atrox siekierników OUN UPA
i dopominają się o uszanowanie godności ofiar, tym wszystkim SZKODZĄC
TAK „PRZYJAŹNIE” odnoszącym się do Polski „GOŚCIOM” Z UKRAINY!
Prezydent Zelenski przebrał miarę i napluł nam w twarz swoją oficjalną
prowokacją, używając imienia UPA dla jednostki wojskowej, a
hołubieni przez Polskę „goście”, którzy tego nie potępili, pokazali
swoje prawdziwe oblicze. Również nadinterpretacja polskojęzycznych
nacjonalistów ukraińskich w strukturach państwowych, samorządowych,
naukowych, medialnych. Ukazała się ich niechęć do nas, a przecież
potępienie darwinistycznej, rasistowskiej i szowinistycznej ideologii
OUN, którą opętani (nie wszyscy ) Ukraińcy wbijali dzieci na widły,
zdjęłoby odium tego barbarzyńskiego ludobójstwa z całego narodu
ukraińskiego!
„Wstyd mi za postawy moich ziomków, którzy powinni być sumieniem
narodu ukraińskiego. Polaków usatysfakcjonować może jedynie
jednoznaczne, wyraźne potępienie przez władze Ukrainy OUN jako
organizacji, której formacje dopuściły się zbrodni ludobójstwa na
ludności polskiej i ukraińskiej. Jedyną drogą wyjścia z obecnej
sytuacji jest potępienie OUN-UPA przez naczelne organy państwowe
Polski i Ukrainy. To była realizacja zbrodniczej ideologii, powstałej
w latach 1920-ych – pisał Wiktor Poliszczuk w 1998 roku do polityków
nazywając zbrodniczą ideologię integralnym nacjonalizmem ukraińskim,
jako odmianą faszyzmu.
„UPA nie była „siłą zbrojną jakiegoś państwa”, a tym bardziej
narodowo-wyzwoleńczą. Była bandą popełniającą zbrodnię z nienawiści do
innych nacji, celem było wyrżnięcie wszystkich Polaków i zrównanie z
ziemią śladu ich pobytu. Te watahy oszalałych od zapachu krwi BESTII,
w najlepszym dla nich przypadku wejdą tylko do kryminalistyki- pisał
ukraiński historyk Jarosław Hałan (zamordowany przez banderowców w
1949).
MY PRACE PROWADZIMY zawsze po to, by odnaleźć ludzi, by odnaleźć doły
śmierci, by odnaleźć szczątki, by je zidentyfikować, by je godnie
pochować – mówił prof. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk z okazji 75.
rocznicy wymordowania mieszkańców Huty Pieniackiej. Ale strona
ukraińska mówi co innego : będziemy to robili bo Polacy zawyżają
liczby – my naukowcy zawyżamy liczbę ofiar!. Negują też obecność
Ukraińców w mordzie. Jeszcze do niedawna mogło się wydawać, że świat
idzie w jakimś uporządkowanym kierunku, przewidywalnym kierunku.
Tymczasem żyjemy w czasie, w którym wszystko co wydawało się stabilne
przestaje być stabilne. Nagle my Polacy staliśmy się celem ataków.
Nie jesteśmy ofiarami, nie jesteśmy państwem, które stanęło do walki
obronnej w 1939 roku i jak żadne inne społeczeństwo zaprotestowaliśmy
przeciw agresji, nienawiści, dyskryminacji, rasizmowi agresora. A
dzisiaj słyszymy, że odpowiadamy za holocaust. Dzisiaj mówią to
przedstawiciele państwa izraelskiego, różnych środowisk i Niemiec,
które chętnie chcą dzielić się odpowiedzialnością za własne czyny.
Dziś od Ukraińców słyszymy, że to my wymyślamy ofiary. Jesteśmy
sprawcami jak możemy przeczytać na tej haniebnej tablicy, którą w
Hucie Pieniackiej ustawiono. (prof. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk).
Dzięki ofiarnej pracy specjalistów z wielu dziedzin nauki,
wolontariuszy, ludzi dobrej woli a przede wszystkim determinacji dr
hab. Krzysztofa Szwagrzyka i dr Leona Popka, trwa ekshumacja i badanie
szczątków bestialsko mordowanej elity II RP, wydobywanych z dołów
zasypanych wapnem, odchodami i śmieciami przez cynicznych oprawców.
Niestety, nie znamy wszystkich miejsc, studni, rzek, lasów, pól, w
których znajdują się szczątki 200 000 Polaków zamordowanych w polskich
domach na terenach należących obecnie do Ukrainy. Na terenach tych
zlikwidowano wszelkie ślady życia ofiar, wyrąbano ludzi, ich domy,
drzewa, studnie. I tak jak w przypadku ekshumacji na Łączce nie ma
przyzwolenia byłych oprawców i ich potomków na godne pochowanie ofiar
ludobójstwa. obdzierając ze skóry, że mieli z tego wielką radość i
przyjemność poza zwykłym rabunkiem ubrań, butów, mienia ofiar.
Jak to się stało, że kum, brat, ojciec mordował swoje rodziny? Że syn
szedł do domu siostry swojej matki, Polki, obcinał głowę jej mężowi,
synowi, kładł je na stole i kazał kobiecie na nie patrzeć, aż do
obłędu? Jak to się stało, że księża święcili noże i inne narzędzia
zbrodni? Najpierw mordowali, namawiali chłopów do mordowania a po II
wojnie uciekali za granicę, byli wielkimi bohaterami, w Kanadzie, w
Polsce również. Nasuwa się pytanie kto i jak, z jakiego powodu mógł
się dopuścić tak potwornych zbrodni z piekła rodem? Na to pytanie nie
byłoby w stanie odpowiedzieć nawet konsylium złożone z lekarzy
psychiatrów. Te zbrodnie były owocem zbrodniczej ideologii, oprócz
1800 nacjonalistów było na Ukrainie kilka tysięcy komunistów, dodać
należy satanistyczną ideologię ukraińskiego narodowego socjalizmu
czyli nazizmu. Jak mogła dokonać się taka przemiana w głowie człowieka
nazwana w psychologii efektem Lucypera?
To temat referatu profesora Czesława Partacza wygłoszonego podczas
Konferencji zorganizowanej 10 lipca w Muzeum Niepodległości z okazji
72 rocznicy ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
