Od 1990 roku przebywałem służbowo wiele razy (około 50-60) na terytorium całej Ukrainy w celach naukowych.Poznałem tam zwykłych, uczciwych ludzi oraz naukowców, polityków i nacjonalistów różnych szczebli, z wiceprzewodniczącym Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów włącznie.
Obserwowałem rodzący się, finansowany przez diasporę ukraińską i polskie zaniechania banderowski nacjonalizm.
Widziałem jak ludzie powoli zaczynają się bać, przestają mówić prawdę a czad nacjonalizmu ogarnia coraz większą połać państwa. Spotykałem młodych nacjonalistów różnych ugrupowań, szkolących młodzież ukraińską w nienawiści do Lachów i Rosjan.
Używali oni przedwojennych broszur OUN. Oglądałem współczesne książki i mapy wydane ze środków państwowych, ukazujące ziemie ukraińskie po Warszawę i Częstochowę.
Ukraina odrzuciła sowiecką wersje historii i wypracowała własną, nacjonalistyczną, pełną przeinaczeń, kłamstw i wybielania UPA.
Dużą rolę w tym odegrała ukraińska mniejszość w Polsce, która dorobiła się kilkunastu historyków -nacjonalistów.
Współcześnie Ukraińcy nie znają prawdy historycznej. Znają tylko zakłamaną, banderowska wersję. Dotyczy to również Ukraińców żyjących w Polsce.
Świadczą o tym uchwały ostatniego VII Zjazdu Związku Ukraińców w Polsce. W Apelu do Polaków czytamy: Symbolika, która kiedyś była symboliką UPA czy OUN, obecnie praktycznie zatraciła swoje pierwotne organizacyjne zabarwienie i wskutek ostatnich ukraińskich rewolucji stała się symboliką walki o godność, oznaką patriotyzmu, a przede wszystkim sprzeciwu przeciw rosyjskiemu imperializmowi”.
Niestety, nie jest to prawdą, szczególnie w Polsce- fragment ekspertyzy prof. Czesława Partacza skierowanej do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, w związku z używaniem symboli ukraińskiego, skrajnego, integralnego nacjonalizmu -nazizmu, używaniem flagi czerwono-czarnej i nazistowskiego pozdrowienia „Sława Ukrąjini – Herojam sława” ( Chwała Ukrainie, chwała bohaterom) oraz „Sława nacji –smert „woroham” ( chwała nacji, śmierć wrogom) przez studentów PWSZ w Przemyślu, obywateli Ukrainy studiujących w Polsce na podstawie Karty Polaka, oraz na terenie publicznej placówki edukacyjnej z ukraińskim językiem nauczania w Górowie Iławeckim.
W placówce użyto plakatu z banderowskimi symbolami. Podczas wywiadu dla stacji TVP Info dyrektor wspomnianej placówki, Maria Sycz, stała na tle plakatu z napisem w języku ukraińskim o treści „Sława Ukrajini Herojam sława”, w barwach czerwono-czarnych, oraz z czerwono-czarną flagą banderowskiej OUN .
Nie ulega wątpliwości, że nastąpiło aprobujące świadome użycie symboliki OUN. Zachodzi uzasadnione podejrzenie, że wyżej wymieniona, być może we współsprawstwie z innymi osobami pochwalała totalitarne państwo ukraińskie postulowane przez OUN, z zamiarem kierunkowym propagowania związanego z tym ustroju totalitarnego.
Należy podnieść, że według organizacji FARE zajmującej się monitorowaniem przemocy na stadionach piłkarskich, czerwono-czarna flaga OUN jest uznawana za specyficznie ukraiński „symbol skrajnie prawicowy i prowadzący do możliwych dyskryminacyjnych nadużyć”.
Nadmieniam, że za nazistowskie i rasistowskie gesty towarzyszące podczas meczu piłkarskiego Ukraina-San Marino, stadion lwowski został ukarany zamknięciem przez FIFA dla rozgrywek międzynarodowych na 5 lat.
Jest w pełni uzasadnione podejrzenie o popełnienie podczas tych trzech zdarzeń przestępstwa z art. 256 par.l i par.2 Kodeksu Karnego, to jest propagowania totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, w szczególności poprzez prezentowanie napisu i okrzyków w języku ukraińskim oraz propagowania flagi w barwach czerwono-czarnych, symbolu zbrodniczej, ludobójczej OUN i jej bojówek z UPA. (prof. Czesław Partacz )
Aktualne było i jest stwierdzenie prof. Józefa Wysockiego z 2009 roku: „Spójrzmy mało znanej prawdzie w oczy: Banderowcy w trakcie mordów bardzo często zabierali ofiarom dokumenty. W powiecie przemyskim napady kilkuosobowych grup banderowców w celu rabunku wyłącznie dokumentów, trwały do końca 1948 roku.
My sobie nawet nie zdajemy sprawy z tego, na ilu eksponowanych stanowiskach zasiadają kryptopolacy – dzieci zbrodniarzy spod znaku UPA”.