Wychodzi na to że Ukraina ma dwóch premierów a Polska nie ma żadnego.

26 stycznia 2024

Jak może premier RP, czy przywódca państwa mówić, że nie ma ważniejszej sprawy dla Polski i Polaków niż wsparcie Ukrainy? – pyta Wojciech Cejrowski w rozmowie z redaktorem naczelnym Dorzeczy o skandalicznych słowach Donalda Tuska w Kijowie.

Ta wizyta jest niebezpieczna – mówi Marta Czyż na konferencji- nie jest to godne reprezentowanie urzędu Premiera  Rzeczypospolitej Polskiej. Wizyta jest trująca jak zboże techniczne, ponieważ  pan premier Donald Tusk reprezentował tam interesy nie polskie a ukraińskie. Poprał to nawet sam pan premier Ukrainy. Wychodzi na to że Ukraina ma dwóch premierów a Polska nie ma żadnego. (Marta Czyż)

Następuje eskalacja działań rządu i samorządów  przeciw interesowi narodu polskiego  i Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko w gospodarce, dotyczy to również nauki, kultury i  polskiego dziedzictwa narodowego Rzeczypospolitej.

W marcu 2022 roku na pytanie, czy tabory kolejowe wiozące bezpiecznie pomoc humanitarną i wojskową na Ukrainę i wracające puste, można wykorzystać do ratowania polskiego dziedzictwa narodowego (polskie zbiory w muzeach, galeriach, archiwach itd.) Minister Sellin powiedział : chcę wyraźnie powiedzieć, że takie działania jak  ratowanie ukraińskich dóbr kultury mogą być podjęte na wyraźną prośbę ukraińskiego rządu.

Piotr Olechowski dokonuje przeglądu współczesnych ukraińskich rozpraw naukowych w Kwartalniku Kresowym wydawanym przez Muzeum Niepodległości.

W numerze 2022 nr 4  pisze tak o rozprawie Bożeny Iwanickiej Prasa towarzystw gospodarczych w Galicji Wschodniej 1918–1939 :

(…) mimo iż odnosi się wrażenia, że na terenie Galicji Wschodniej w ogóle nie funkcjonowały jakiekolwiek polskie towarzystwa gospodarcze…warto odnotować powstanie powyższej rozprawy, która może być pomocna dla polskich badaczy (sic!), zajmujących się kwestiami gospodarczymi w okresie międzywojennym.

Czy tylko pana Ministra Waszczykowskiego stać było na godną reakcję, gdy przeczytał napis na tablicy na budynku muzeum przy ulicy Łąckiego we Lwowie: Ukraina była pod polską okupację 1918-1939? Pan Minister  odszedł i powrócił do PolskiPiotr Olechowski nie tylko czyta rozprawę o prasie w Galicji Wschodniej w latach 1918 – 1939 ale i pisze to samo, nie komentując ukraińskiego fałszu.

W 1918 roku po 123 latach zaborów odzyskaliśmy ponownie tę części Rzeczypospolitej Polskiej, której austriacki zaborca na czas zaborów nadał nazwę Galicja. Galicja umarła z chwilą upadku Austro Węgier. W latach 1918 – 1945 była to nadal Rzeczypospolita Polska.

Bądźmy czujni, lada chwile okaże się, że również na terenie Rzeczypospolitej Polskiej  w latach 1945-2024 nie funkcjonowały jakiekolwiek polskie  towarzystwa gospodarcze i prace pisane przez ukraińskich naukowców będą pomocne dla przyszłych polskich badaczy.

Piotr Olechowski podkreśla dojrzałość badawczą  autorki innej pracy, pani  Lidii Lazurko. Piotr Olechowski wyjaśnia:  podejście do tematu ma szczególne znaczenie, zwłaszcza, że analizą objęto nie tylko periodyki ukazujące się w największym ośrodku naukowym Galicji Wschodniej (Lwowie).

Piotr Olechowski pisze więcej o dojrzałości badawczej pani Lazurko:

(…)We wnioskach końcowych L. Lazurko konstatuje, że polska historiografia w Galicji Wschodniej odegrała istotną rolę w edukacji całego społeczeństwa regionu. Wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia i systematycznym zwiększeniem stanu inteligencji galicyjskiej, zaistniała również potrzeba uruchamiania kolejnych gazet, dodatków prasowych oraz specjalistycznych wydań periodycznych o charakterze stricte naukowym.

Poszczególne tytuły przez dziesiątki lat spełniały swą rolę, co dobrze podkreśla również fakt, że były one czytane nie tylko przez ludność polską, ale także przez Ukraińców.

(Piotr Olechowski Przegląd współczesnych ukraińskich rozpraw naukowych, poświęconych

prasie, wydawnictwom i bibliotekom w Galicji Wschodniej Kwartalnik Wschodni 2022 nr 4)

Gdyby pan Piotr Olechowski zapoznał się z licznymi pracami polskich naukowców od wieków zajmujących się historiografią Rzeczypospolitej a w szczególności Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej, to napisałby czytelnikowi:

Lidia Lazurko bada historiografię Rzeczypospolitej Polskiej ( była tyglem grup etnicznych z zasymilowanymi w polskości przedstawicielami innych narodów), która „w tym regionie” trwała jako Rzeczypospolita Polska przed zaborami, podczas zaborów, jak i po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku.

Zamiast pisać  o edukacji społeczeństwa regionu Piotr Olechowski napisałby, że L. Lazurko bada edukację (zapominając o używaniu nazw własnych): Polaków , Ormian, Żydów, Czechów, Niemców, Węgrów, Rusinów nie z jakiegoś enigmatycznego regionu, ale z polskich miast o światowym poziomie nauki, kultury, oświaty czyli Lwowa, Stanisławowa, Zbaraża, Żółkwi, Wiśniowca, Złoczowa, Krzemieńca, Drohobycza, Oleska, Podkamienia, Tarnopola, Zaleszczyk, Łucka, Gródka Jagiellońskiego, Czortkowa, Jagielnicy  i setek innych  tworzących od wieków dziedzictwo narodowe Rzeczypospolitej Polskiej.

Zamiast pisać  o inteligencji galicyjskiej Piotr Olechowski napisałby, iż była to inteligencja obywateli polskich Rzeczypospolitej Polskiej tworzących naukę i kulturę przed  zaborami, podczas zaborów, po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku  a potem w II RP , światowej sławy Banach, Auerbach, Bryła, Weigl, Dybowski, Słowacki, Kraszewski,  Arctowski, Balzer ,Bek, Bem, Maczek, Aulich, Axentowicz, Koneczny, Bełza, Askenazy, Bruchnalski, Sapieha , Twardowski, Witkiewicz, Finkel, Fischer, Teodorowicz i setki innych, choćby polscy profesorowie lwowscy zamordowani przez Niemców na Wzgórzach Wuleckich na podstawie list deskrypcyjnych studentów ukraińskich. (Dieter Schenk)

Jak pisze Piotr Olechowski, pisma czytane przez ludność polską (mała litera (sic!)  ale także Ukraińców (duża, czyli to był wiodący „naród” w Rzeczypospolitej Polskiej) . To byli Rusini lub Ukraińcy w zrozumieniu mieszkańców geograficznej krainy, jak Warmianie, Pomorzanie, Ślązacy, Wielkopolanie, Mazurzy. Państwo Ukraina powstało w 1991 roku i jego obywatele to Ukraińcy.

Dziwne, iż informacje te umieszczone zostały w Kwartalniku o nazwie  Kresowy przez Piotra Olechowskiego z Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego w Warszawie.

Wygląda na to, że nie wszyscy zapoznali się z historią Rzeczpospolitej Polskiej, skoro autor nie zauważa „strat wojennych” na nazwanym przez p. L.Lazurko „analizowanym obszarze” czyli zabranych Ziemiach Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej.

Aby dodać komentarz, rozwiąż poniższe działanie. Ilość kropek odpowiada liczbie. (wymagane)